4. Rajd

   Od dwóch tygodni trwaÅ‚y szkolne i akademickie wakacje. Ona rok przed maturÄ…, nadal od dzieciÅ„stwa niepeÅ‚noletnia, a on w peÅ‚ni dorosÅ‚y, zawadiacko zapuszczajÄ…cy pierwszÄ… brodÄ™, studencki instruktor, a przy tym kierownik rajdu rowerowego, na który Ewa wybraÅ‚a siÄ™ w miejsce zgÅ‚oszonej do udziaÅ‚u w tej eskapadzie swojej starszej siostry. Jej siostra, KaÅ›ka, ówczeÅ›nie studiowaÅ‚a politologiÄ™ na uniwersytecie, której niestety, co okazaÅ‚o siÄ™ w latach nastÄ™pnych, nie zdoÅ‚aÅ‚a, w sensie uzyskania absolutorium, ukoÅ„czyć, bo zostaÅ‚a wylana na powtarzanym po dziekance trzecim roku.
   Decyzja o awaryjnej, a formalnie zatajonej przed organizatorem, zamianie sióstr nastÄ…piÅ‚a niemal w ostatniej chwili. KaÅ›ka musiaÅ‚a wycofać siÄ™ z tej od roku planowanej, a wykupionej kilka miesiÄ™cy wczeÅ›niej, ulubionej przez studentów formy spÄ™dzenia części letniej kanikuÅ‚y, gdyż ze zgrozÄ… w miÄ™dzyczasie odkryÅ‚a, że jest... w ciąży. W okresie trwania rajdu wypadaÅ‚ piÄ…ty miesiÄ…c i stÄ…d nie mogÅ‚aby, co oczywiste, pokonywać sążnistych tras na rowerze. Do koÅ„ca jednak, jak to ona, odwlekaÅ‚a zgÅ‚oszenie swej rezygnacji, żeby trzy dni przed startem rajdu wpaść na ów rewelacyjny pomysÅ‚. Dopiero wtedy, pod byle jakim pretekstem, nieoczekiwanie zaproponowaÅ‚a Ewie zastÄ™pstwo. ÅšciemniaÅ‚a przy tym, że niby jej chÅ‚opak krzywi siÄ™ na perspektywÄ™ trzytygodniowego rozstania.
   KochajÄ…ca wszelkie szaleÅ„stwa Ewa z entuzjazmem wyraziÅ‚a aprobatÄ™. Uzyskanie zgody rodziców na samodzielny wyjazd Ewy też nie przysporzyÅ‚o zbytnich trudnoÅ›ci. Dziwili siÄ™ trochÄ™, kontenci nie byli, frasowali siÄ™, czy aby pokrÄ™tna intryga wprowadzenia innej osoby w postaci zbyt mÅ‚odej uczennicy w miejsce uprawnionej do zniżek, wÅ‚aÅ›ciwie ubezpieczonej i peÅ‚noletniej studentki nie wyjdzie na jaw, ale nie protestowali, gdyż z reguÅ‚y pozwalali córkom na wszystko.

>>> Powrót