![]() |
16. Zawód Wówczas, przed laty, a było to pewnego pięknego, słonecznego popołudnia, po wykonaniu ostatniego zwrotu przez rufę, nadającemu właściwy, docelowy kierunek łódce wprost do kei zaprzyjaźnionego rancza, unieruchomiwszy ster rumplem, zwolniła szoty z knag, by profilaktycznie zawczasu zrzucić żagle. Następnie przezornie podciągnęła fałem w górę miecz, nie chcąc ryzykować kolizji z dnem. Będąc tuż, tuż u celu, dobiła do brzegu, posłużywszy się pagajem. Z daleka uważnie lustrowała, jak Ewa i Paweł, pozbawieni odzienia, jak to oni, bawili się z małą, też gołą, Tereską, goniąc się radośnie na pomoście.
|
|---|